Po południu Lily i Mary wyszły z Severusem na błonia. Opowiedziały mu o swojej skrzynce. Bardzo się ucieszył, gdy utwierdziły go w przekonaniu do tego, jak bardzo nie lubią Jamesa Pottera. Po powrocie do dormitorium Lily oznajmiła, że musi wziąć kąpiel. Mary wzięła swoją torbę z książkami i poszła do biblioteki. Usiadła w kącie i poszła po potrzebne książki. Zaczęła pisać wypracowanie na eliksiry dla prof. Slughorna. Gdy skończyła było już późno. Wzięła wszystkie książki i zaczęła szukać odpowiednich regałów. "Wzięłam chyba najcięższe książki"pomyślała. Nagle jedna z ksiąg wypadła jej z rąk, a za nią wypadły wszystkie. Ze złością zaczęła je zbierać, przeklinając siebie, że nie nosiła ich po kolei. Gdy w rękach miała już pokaźny stos z żalem stwierdziła, że to dopiero połowa. Ostatnią znalazła koło biurka pani Pince. Już miała ją podnieść ale ktoś był szybszy. Podniosła wzrok i ku jej nieszczęściu zobaczyła Syriusza Blacka. Już miała coś powiedzieć, gdy ich oczy się spotkały. Na chwilę zapomniała co chce powiedzieć ale po chwili opanowała się.
-Dzięki Black poradzę sobie-powiedziała.
-Yyy..yy.co?..to znaczy.yyyy-odchrząknął-No coś ty pomogę ci-i wziął od niej książki.
Pierwszy raz(jeżeli nie liczyć kłótni i docinek, a było ich wiele)rozmawiali ze sobą. Z pomocą Blacka Mary odłożyła książki. W złym humorze wróciła do dormitorium.
-Ej, coś się stało?-zapytała Lily widząc Mary
-Nie tylko w bibliotece spotkałam Blacka i był dla mnie wyjątkowo miły-odparła Macdonald.
-Chyba nic znowu nie knują co? Przecież ciągle mówię Potterowi, że się z nim nie umówię i nic tego nie zmieni. Czy to tak ciężko zrozumieć-teraz Ruda była zła.
-Najwyraźniej tak. Oni chyba nie myślą, że to coś zmieni. Black nigdy nie był dla mnie miły. Nie wierzę w CUDOWNĄ przemianę.
-Oni zawsze są gotowi na wszystko-podsumowała Lily.
Ale Black nie udawał. Sam się sobie dziwił. No ale tak czasem bywa. Jutro już o tym zapomni. Jednak ciągle miał w głowie tą scenę. Przestań-powiedział sobie-to tylko nic nie znacząca pomoc. Ale ciągle myślał o Mary.Już można by pomyśleć, że się zakochał, ale na kolacji wszystko się znowu zmieniło
********************
Tak dobrze pisało mi się ten rozdział. Myślę, że dobrze pokazałam sytuację między Huncwotami, a Lily i Mary. No ale w końcu to się zmieni. Np. taka Lily i James. więcej nie chcę zdradzać ale obiecuję, że będzie ciekawie. Zamierzam ciągnąć tę historię także o dorosłych bohaterach bo zdarzy się tam mnóstwo ciekawych rzeczy.(Dużo akcji z Harry Potter i Zakon Feniksa)Ale wszystko bardzo się pozmienia.To wszystko z mojej strony życzę wam aby ście wytrwali ze mną i Mary do końca.Liczę na komentarze.•.•
Cześć :)
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł z tą Mary, lubię wszystko, co niestandardowe. Widzę, że dopiero zaczynasz, więc mam nadzieję, że nie skończysz tak szybko, bo jestem ciekawa tego, co wymyślisz :)
Mam kilka rad, które mogą pomóc Ci wpisaniu:
- postaraj się wprowadzić trochę opisów; dobrze, że dbasz o to, żeby coś tam się działo, ale opisy też są ważne, zresztą wydłużyłyby trochę Twoje króciutkie rozdziały; już były dwa, a ja nadal nie wiem jak wyglądają poszczególni bohaterowie (większości mogę się domyślić na podstawie książek oczywiście, ale jak wygląda np. Mary?)
- na pewno masz sporo pomysłów na to opowiadanie, więc postaraj się zawrzeć ich trochę więcej w poszczególnych rozdziałach, bo na razie trochę mało się dzieje, trochę za mało tu akcji (chociaż początki często są mało treściwe, ale warto nad tym pracować :) )
Na koniec powiem, że bardzo spodobało mi się zdanie z pierwszego rozdziału: "Zepsuł jej całe święta", jakoś strasznie mnie ubawiło ;p Trzymam kciuki i liczę na to, że szybko dodasz kolejny rozdział i poinformujesz mnie o nim.
Pozdrawiam - Nianiokat
Dzięki. Tak dopiero zaczynam ale mam jeszcze dużo pomysłów co do jej losów. U mnie opisy są jeszcze niedopracowane ale postaram się to jakoś naprawić. dzięki za rady. =)
UsuńRozdział piszesz bardzo krótko, a nawet mogę powiedzieć, że krótszych nie czytałam.
OdpowiedzUsuńMasz dziwną manię upychania w jednym akapicie wszystkiego. Gdybyś troszkę bardziej popracowała nad opisami to rozdziały stałyby się zdecydowanie lepsze, a przede wszystkim dłuższe. Przykładem może być początek odcinka, gdzie dałaś rozmowę z Severusem, powrót do dormitorium, pisanie wypracowania etc. Upchałaś to w jednym zdaniu, a wyszło to po prostu mało ciekawe.
Jeśli zaczynasz swoją przygodę z opowiadaniami to warto albo spróbować samemu pracować nad własnymi błędami, albo znaleźć Betę, czyli osobę, która pomoże ci w twojej historii. Sama swojego czasu korzystałam z usług takiej osoby, więc powiem z ręką na sercu, że warto - na forum mirriel, na blogspocie betowanie.
Życzę powodzenia w pisaniu i pozdrawiam.